Encyklopedia

Wydobycie

Angola

Angola

Kamienie angolańskie są bardzo dobrej jakości jubilerskiej. Występują one na północ­nym- zachodzie wzdłuż linii brzegowej i wydobywa się je z bardzo bogatych złóż aluwialnych oraz z lejów kimberlitowych.

Państwo angolańskie było początkowo kolonią portugalską i już w XVI w portugalczycy podej­rzewali iż w kraju tym występują diamenty. Dopiero w 1917 r powstało przedsiębiorstwo o nazwie Companhia de Diamantes de Angola bardziej znana pod nazwą Diamang, które rozpoczęło poszu­kiwania złóż, a pięć lat od momentu rozpoczęcia działalności znaleziono pierwsze stanowiska diamentów. Przedsiębiorstwo Diamang, sprzedawała aż do roku1971 część swojej produkcji firmie De Beers. Po uzyskaniu niepodległości w roku 1975 w Angoli rozpoczęła się wojna domowa, która kon­sekwentnie zaczęła niszczyć gospodarkę. Rząd zadecydował o zaprzestaniu działalności spółki Diamand, na jej miejsce powołując spółkę Endiama zajmującą się od tego czasu obrotem surowcem diamentowym. Wydobycie diamentów z kopalni było cały czas ograniczane przez ataki grup wal­czących z UNITA. Oprócz bezpośrednich ataków kopalnie były narażone na rabunki różnych grup partyzanckich i podczas trwania wojen z UNITA, przejmowały pod bronią wydobycie diamentów, a następnie sprzedawały surowiec przez współpracujące biura. Koniec wojen niestety nie przyczynił się do ukrócenia przemytu diamentów z Angoli. Tysiące zdemobilizowanych żołnierzy nie mając żadnego źródła dochodu, zaczęło na własną rękę handel diamentami ( z partii MPLA ) rozkręcając spiralę korupcji. W końcu w roku 1996 przewodniczący UNITA podjął kroki celem utworzenia legalnego przedsiębiorstwa zajmującego się wydobyciem i handlem diamentami. Przedsiębiorstwo to zaczęło prowadzić sprzedaż legalną diamentów w Antwerpii z terenów, które były pod kontrolą UNITA. De Beers próbowało wszystkimi dostępnymi środkami zahamować napływ diamentów nielegal­nych, których wartość oceniano na 750 000 $ rocznie. W roku 1992 szacowano iż liczba nielegal­nych kopaczy przekracza 30 000 ludzi tylko z regionu Cuango. Jest przecież wiadomo, że nielegalni kopacze prowadzą wydobycie rabunkowe, głównie jeśli chodzi o powierzchniowe warstwy gleby w dolinach rzecznych, pozostawiając dwie trzecie zasobów nietkniętych. W końcu 1990 roku korpora­cja szwajcarska De Beers Centenary podpisała z rządem Angoli kontrakt na sprzedaż diamentów i na prowadzenie badań nad złożami występującymi w tym kraju. Inżynierowie zatrudnieni przez UNITA w regionie Cuango twierdzą, że 50 000 kopaczy eksplo­atujących kopalnie wydobywa diamenty o wartości 15 mln dolarów. Doliczając porę suchą gdy wy­dobycie jest na poziomie 30 mln dolarów, daje to kwotę roczną około 80 mln dolarów. Natomiast wartość kamieni przemycanych do Zairu to około 50 mln dolarów. Jak już wspomniałam, diamenty z Angoli są bardzo dobrej jakości; w 70% to kamienie o parametrach jubilerskich, 20 % drobnych kamieni kupowanych przez szlifiernie hinduskie do produkcji małych brylantów 0,01 – 0,05 ct. Reszta to kamienie przemysłowe. Średnia wartość za karat to ok. 200 dolarów. Wysokość produkcji sukcesywnie wzrasta i tak przykładowo szacowano ją w roku 1990 na 1,5 mln karatów, a w roku 2003 wg Diamond Registry uzyskała wartość ok. 6 mln karatów. Wiadomo, że koszty badań i eksploatacji złóż diamentowych są bardzo wysokie. Dlatego też w wielu krajach – producentach tego surowca poszukuje się partnerów strategicznych. W Angoli rząd w 1990 roku podjął decyzję przekazania trzech regionów diamentonośnych korporacji De Beers do badań i dalszej eksploatacji. Są to tereny na północnym zachodzie kraju, przy granicy z Zairem oraz w prowincji Lunda Malanje i prowincji Cuando. Nie są to jedyne złoża występujące w Angoli. Bardzo bogaty jest też okręg Camafuca o przewidywanej produkcji ok. 50 mln karatów rocznie. Korporacja De Beers nie jest jedyną, jaka działa na terenie tego kraju. Od 1996 roku prowadzone są rozmowy między angolską Endiama, a rosyjską korporacją Alrosa. Terenami działalności tej korporacji jest okręg Catoca, na którym występują leje kimberlitowe. Ale opracowywanie projektów wydobywczych to jedna strona działalności korporacji diamentowych. Za tymi posunięciami idą inne. np. korporacja Alrosa buduje na rzece Szikapa elektrownie wodną, a wydatki z tym związane to kwota ok. 5 mln dolarów. Elektrownia ta wniesie ogromny wkład w rozwój tego okręgu. Dalsza budowa kopalni w okręgu Catoca pochłonie następne 20 mln dolarów. Są to inwestycje, które już pozostaną w kraju bardzo zniszczonym wojną domową. Początkowa produkcja diamentów pozyskiwanych z tych terenów wynosiła ok. 1 mln karatów rocznie.

footer-image

© 2019 DiamondsLab. All Rights Reserved.